Tour de Pologne okiem zwykłego mieszkańca.

Drugi etap tegorocznego 65. Tour de Pologne wiódł także przez Działdowo. Kolarze nie na długo zaszczycili naszą miejscowość. Trasa prowadziła przez ulicę Mławską, gdzie zawodnicy przejechali koło działdowskiego zamku krzyżackiego, następnie ulicą Zamkową wjechali na rynek, czyli plac Mickiewicza. Na ulicy Jagiełły, jednej z głównych ulic miasta, znajdowała się jedna z lotnych premii drugiego etapu wyścigu kolarskiego. Kolarze wyjechali z Działdowa ulicą Olsztyńską w stronę Nidzicy.

Mieszkańcy miasta nie byli zachwyceni organizacją. Z tym, że na czas przejazdu zawodników Tour de Pologne, zamknięte będą ulice wzdłuż których przebiegała trasa wyścigu, trzeba było się liczyć. Ale dlaczego zostały one zamknięte na ponad dwie godziny przez przybyciem kolarzy? Atmosfera panująca wśród nieszczęsnych uczestników ruchu pogarszała się z każdą minutą, ponieważ trasa wyścigu przecięła miasto na pół. Zablokowane były główne drogi wyjazdowe w trzech kierunkach, a kierowcy w żaden sposób nie zostali poinformowani o innych możliwościach przejazdu. Objazdy nie były przygotowane, natomiast policjanci i panowie z obsługi imprezy nie udzielali w dostatecznym stopniu tych jakże znaczących informacji.

Możliwość pokazania naszego miasta w tak ważnej imprezie jak Tour de Pologne jest niewątpliwie znakomitą promocją dla Działdowa. Wydaje się jednak, że niedogodności jakie musieli znosić mieszkańcy mogłyby być znacznie mniejsze, gdyby postarano się o lepszą organizację.

  • Jak można się dowiedzieć od znajomych, na przykład Mława (dobre 20km wcześniej na trasie wyścigu niż Działdowo) było przejezdne, gdy już w naszym mieście była blokada
  • Oczywiście wszystko można zasłaniać “promocją miasta”, ale jaki wymierny efekt jest dla naszego miasta? I przede wszystkim “co” promuje się taką akcją? Nieczynny dla turystów zamek? a może Wieżę Ciśnień do pooglądania z daleka?
Category(s): Działdowo
Tags: ,

Leave a Reply