Grunwaldzka porażka 2010 – narzekanie.

Kto stracił, kto zyskał? Oto jest pytanie.

RYCERZE – pojechali za swoje pieniądze: dojazd, kilkudniowy pobyt, wyżywienie, zbroja, broń, namiot, naczynia, etc. Dali masę serca w wielkim upale, wielu padło przed, w trakcie i po bitwie nieprzytomnych bądź dostało udaru, każdy to widział. Zabrakło dla nich w dniu bitwy wody, zarówno na polu bitwy, jak i w obozie (stare rynny i krany z wodą przestały działać). Nie dość, że wymagania były dla ich historyczności duże, to “władza” tuż przy ich obozie umiejscowiła lub pozwoliła umiejscowić wesołe miasteczka i dyskoteki z disco-polo niszcząc klimat obozu zarówno rycerzom jak i gościom turystom.

TURYŚCI – “władza” i “urzędy” wyreklamowali imprezę spotami, Pudzianem, itp za wielką kasę, a nie zadbano o dobry dojazd, parkingi, oznaczenie pola, odpowiednią ilość puntów z żywnością i napojami, odpowiednią ilością WC, itd. Turyści nie są głupi i przyjechali obejrzeć rycerzy, turnieje, bitwę i obozy, a nie po to, by wtykać im badziewne imprezy disco polo. W dniu bitwy był armagedon na widowni i woda za 0,5l w cenie 10zł. i korki za kilka godzin z upale. pozostała gorycz i niesmak.

VIP-y – było ich trochę, na ten czas 3 godzin uroczystości 15-go pozamykano nawet rycerzom obozy i nie można było przejść. Jak jechała drogą kolumna Vip-ów to reszta z drogi… Coś tam pogadali, polansowali się, ale nawet nie podziękowali dobrze rycerzom, a turyści w dniu bitwy 17-go już innych trochę VIP-ów wygwizdali nieźle.

“władza” i “urzędy”, które dopuściły do takiego bajzlu wydają się być zadowolone, pewnie będą medale i premie.

Na obchody poszło 30mln złotych na “pola grunwaldzkie”. co zrobiono za tą kasę, nie wie nikt? (nie licząc kilku ścieżek) Bo rycerzom nie przybyło żadnych dogodności, jak i turystom również.

Category(s): ze świata
Tags: ,

Leave a Reply